Streetwear i fullcap

Od typowo sportowego gadżetu, przez znak rozpoznawczy amerykańskich dilerów i członków gangów, przez miłośników rapu i hip-hopu, aż po jeden z najmodniejszych elementów streatwearowych stylizacji. Taką drogę przeszły niesamowicie popularne w ostatnich czasach czapki fullcap. Dziś, patrząc na to praktyczne nakrycie głowy z płaskim daszkiem rzadko komu przychodzi do głowy kultura rap tak popularna w latach dziewięćdziesiątych. Współcześnie fullcap stał się po prostu praktycznym, ale i modnym elementem stroju nastolatków i młodych ludzi, którzy dbają o to, by ich stylizacje nadążały za najnowszymi trendami. Czapki fullcap nie kojarzą się dziś w żaden sposób z szemranymi środowiskami – są za to dowodem na to, że osoba, która je nosi, jest na bieżąco z współczesnym street stylem.

Fullcap to czapka z daszkiem. Ale nie byle jakim daszkiem – w tym modelu wymagany jest daszek zupełnie prosty, a nie zagięty w literę U, jak w przypadku baseballówek. Co więcej, czapka fullcap nie posiada regulacji obwodu, dlatego też jej rozmiar nie jest uniwersalny i musi być dopasowywany do każdego indywidualnie, przez co w krajach anglojęzycznych jest znana pod nazwą „fitted cap”, czyli po prostu „dopasowana czapka”.

Niegdyś niezwykle modne było zostawianie naklejek-hologramów, które producent umieszczał na daszku (zarówno od spodu, jak i od góry). W ten sposób podkreślało się, że posiada się oryginalny egzemplarz fullcapa. Jeśli raz się tę naklejkę ściągnęło, nie było już możliwości jej ponownego przyczepienia. Jednak z czasem zwyczaj ten zaczął być mocno piętnowany. Dziś fullcap z hologramem jest uznawany za niemałe faux pas w świecie mody. Osoba, która nosi tę czapkę w ten sposób, może usłyszeć zarzuty wywyższania się nad innych oraz bardzo złego gustu. A jak wiadomo, z modą nie warto zadzierać.

Informacje do artykułu pochodzą z serwisu: czapki-fullcap.pl